– czy nadal wszystko pod kontrolą?

— oceniając drugiego człowieka, pomyśl….. to też jest  człowiek

Poprzedni post zawierał moje przemyślenia na temat  DZIECKO – INTERNET. Czas teraz pomyśleć o nas. Czy nasza prywatność jest w ogóle możliwa?, wszak robiąc zakupy  przez internet udostępniamy swoje dane, tak samo robimy na portalach społecznościowych. wszystko jest w porządku dopóty – dopóki ktoś z tych naszych danych nie będzie robił użytku wbrew naszej woli. Mam tu na myśli obrażanie nas , a nawet podszywanie się pod naszą osobę. Ostatnio, w mojej okolicy dość głośnym echem odbiła się sprawa konta na jednym z portali społecznościowych. Ktoś, podszywając się pod inną osobę założył konto, na którym znajdowały się dość kompromitujące zdjęcia – jak się potem okazało był to  fotomontaż. Fakt jednak był taki, że całkiem niewinna osoba straciła zaufanie i szacunek społeczeństwa, jak również  –i to chyba dużo bardziej bolesne– zaufanie rodziny. Sprawa ostatecznie miała swój finał w sądzie. Sprawca został odszukany i  ukarany, ale nikt nie wróci już  utraconego zdrowia.  Co zatem możemy zrobić, jeżeli ktoś komentuje w sposób obraźliwy nasze zdjęcia , czy też nasze wpisy? Najprostszą rzeczą jest oczywiście zablokowanie takiej osoby, jeżeli to nie pomaga i dana osoba nadal nas obraża  np. na swoim profilu, trzeba wysłać zgłoszenie obsłudze tegoż profilu. Wiadomo przecież, że materiały, które zawierają groźby, przemoc, czy też nienawiść, są zabronione. Co do zdjęć np. na blogu, których jesteśmy autorami, to oczywiście wiemy, że bez naszej wiedzy i pozwolenia nikt nie ma prawa ich kopiować.   Na koniec możemy sobie tylko życzyć , by takie niespodzianki nam się nie przytrafiały…


16 myśli na temat “– czy nadal wszystko pod kontrolą?

  1. … jest to problem … ja już się spotkałem z tym u siebie … choć może nie o dużym ciężarze gatunkowym ale jednak … w jednym przypadku wylogowałem się całkowicie z profilu … i mnie tam już niema … choć, tak naprawdę nie jest to możliwe do końca … w drugim zablokowałem pewne możliwości … a teraz nawet zastanawiam się czy nie wziąć rozbratu z pewnymi portalami … tu wszystkich zaskoczę … bywam na kilku blogach … i przeraża mnie to, co … i w jaki sposób niektórzy blogerzy piszą … póki co staram się być czujnym … może nic z moim udziałem nie wymyślą … z taką nadzieją – pozdrawiam …

    Polubienie

    1. — przyznam Andrzeju , że u mnie skończyło się na zablokowaniu pewnych osób… teraz jak na razie spokój… — myślę , że już tak pozostanie… chociaż nic nie wiadomo …

      Polubienie

  2. Niestety, jesteśmy jak na widelcu. Dlatego nie bywam nigdzie poza blogami, które znam i które poznaję. Zauważyłam, że w blogosferze grasują czytacze, co to nie czytając wpisu, piszą komentarze od czapy, aby tylko pokazać swoją „mądrość”, dołożyć Bogu ducha winnemu blogerowi. Szczególnie jak są posty polecane na stronę główną. Czasem mnie to wkurza, a najcześciej olewam, bo wszelka dyskusja z takimi, to walka z wiatrakami.
    Najlepiej to nie udzielać się wszem i wobec.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. — wiesz, z takimi ludźmi nie powinno się i nie warto dyskutować … z reguły maja tylko jedno swoje zdanie i nic więcej…
      — no tak już na marginesie.. Twój komentarz ma numerek 100… no to mamy pierwszy mały jubileusz… pozdrawiam… 🙂

      Polubienie

  3. Słusznie. Bo tak już jest, że wszechobecny rozwój cywilizacji, mozliwośc dostepu do informacji jest dla człowieka wygodne, ale dla złych ludzi wodą na młyn, aby dokuczyc, upokorzyc, zniszczyc. To nie tylko internetu zresztą dotyczy, także wielu innych dziedzin. Warto ograniczac informacje o swoim życiu dla własnego bezpieczeństwa. Serdecznie pozdrawiam :))

    Polubienie

    1. — no tak … my ujawniamy swoje dane… ktoś inny w perfidny sposób to wykorzystuje…. oj, zmieniły nam się czasy….. zmieniły…

      Polubienie

  4. Jeżeli chodzi o portale społecznościowe, uważam, że nie możemy ulec bezmyślności i podawać wszelkie informacje na temat swojej osoby. Poza tym ja fotkę też umieściłem zaciemnioną, podmalowaną na programie komputerowym, aby nikt nie mógł powiedzieć na ulicy – ty spójrz, to jest ten, jego fotka jest w internecie!

    Polubienie

    1. — i to jest jeden z pomysłów… wart polecenia…. muszę się zastanowić , czy z niego nie skorzystać…, choć tak naprawdę nic przykrego mnie nie spotkało…. i myślę, że tak będzie dalej….

      Polubienie

  5. Witaj,
    Oczywiście masz rację, że także internetowa przestrzeń może być groźna, ale tak naprawdę, czy są jakieś miejsca, osoby czy sytuacje, o których możemy powiedzieć, że są bezpieczne?
    Staram się racjonalnie do tego podchodzić. W mojej wirtualnej przestrzeni umieszczam takie dane, które są „na sprzedaż” dla każdego, choć wiem, że mogę zostawić jakieś ślady, które ktoś może wykorzystać w niegodny sposób. Powiem szczerze: jest mi obojętne, jak kto moje myśli i słowa wykorzysta. Skoro piszę prawdę o sobie, o tym co myślę, co mnie zajmuje, to nikt nie jest w stanie tego złamać. Staram się tylko nie uczestniczyć w bezwartościowych sporach na internetowych forach, co mogłoby skłonić ewentualnych moich adwersarzy do ataków na mnie. Jak chce się uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie. Nie tu to gdzie indziej. Najważniejsze to robić swoje,
    pozdrawiam

    Polubienie

    1. — zatem może na przekór wszystkiemu i wszystkim zanućmy razem z W. Młynarskim…. „róbmy swoje, pewne jest to jedno że… róbmy swoje póki jeszcze ciut się chce…” 🙂

      Polubienie

  6. Optymistyczne jest to że jak piszesz sprawcę udało się odszukać i ukarać. I to chyba wszystkie dobre wiadomości w tej sprawie

    Polubienie

  7. Na moim blogu uważam juz teraz kiedy coś ,,palnę” na temat własnej mojej rodziny. Bo już mi się od nich dostało.

    Polubienie

    1. — oj tak… z rodziną trzeba ostrożnie…. nawet jak się o nich nie pisze to i tak gdzieś tam się doszukują swoich podobieństw…. u mnie też wszyscy przewrażliwieni na tym punkcie…..

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s