— na deptaku w Ciechocinku i nie tylko – cud uzdrowień

–Ciechocinek, zwany PERŁĄ UZDROWISK POLSKICH, jest jednym z  najpopularniejszych  miast uzdrowiskowych w Polsce.  Kuracjuszy i wczasowiczów przyciąga nie tylko walorami leczniczymi, ale i malowniczym położeniem, zielenią, pięknymi kobiercami kwiatów, urokiem przytulnych kawiarenek   i     cudem uzdrawiania.  Ten ostatni widziałam na własne oczy, bo choć do czytania używam już okularków to w tym przypadku wzrok wyostrzył mi się podwójnie…. no ale od początku….    Jakiś czas temu zaprzyjaźniłam się z grupą emerytów — bardzo fajni ludzie i świetnie czuję się w ich towarzystwie, zresztą  jak tylko pamiętam, zawsze ciągnęło mnie do starszych, do ich opowieści, do innego spokojniejszego życia.    W ubiegłym roku zadzwonił do mnie znajomy – pan Tadziu , że właśnie wybierają się na wycieczkę do Ciechocinka, no i oczywiście muszę z nimi jechać , bo już mnie zapisał.   Przyznam , miałam pewne opory, ale z drugiej strony, nie można tylko siedzieć w domu i myśleć o tym co boli…… no to pojechałam.  Atmosfera w autobusie przemiła; wspólne śpiewy, opowiadanie dowcipów.   Na miejscu zwiedzanie,  podziwianie,  wdychanie cud powietrza  i tak czas  mijał …do  obiadku, potem  czas wolny, więc każdy już na własną rękę planował i robił co chciał i tylko  na  umówioną godzinę trzeba było wrócić do autobusu.   Jako, że ja i jeszcze kilka pań  byłyśmy tam pierwszy  raz, pan Tadziu  // obeznany w sytuacji i miejscu, jako coroczny bywalec //  zaproponował, że pokaże  jeszcze kilka ciekawych miejsc.  Chodziliśmy, oglądaliśmy, a gdy to razem wzięte wlazło nam  w nogi nasz „przewodnik” powiedział…..   to teraz idziemy na piwo, o nic nie pytajcie , same zobaczycie….. no i posłusznie   poszłyśmy.  Pensjonat ,( nazwy nie wspomnę )otwierano o piętnastej, zatem byliśmy w odpowiednim czasie i miejscu. Weszliśmy,  wielka sala; w jednej części  stoliki, dalej parkiet do tańca i scena.. dla orkiestry , która to już stroiła instrumenty. Wszystko pięknie , tylko ludzi brak. Zamówiliśmy więc po tym piwku , a w międzyczasie wszystkie stoliki zostały zajęte przez kuracjuszy // chyba //, bo panowie i panie w pełnej elegancji, ale mniej lub bardziej podpierający się laskami, zatem ze schorzeniami.   Pierwsze dźwięki muzyki i dosłownie stał się cud. Kuracjusze w parach na parkiecie, a laski i kule pozostały zawieszone na oparciach krzeseł.   Byłam w szoku.  Czegoś podobnego nie widziałam. Tanga, walce i wiele innych szybszych kawałków i wszyscy tańczą…  przyznam, że my też poszłyśmy w tan, a że  pan Tadziu był tylko jeden, a nas aż pięć , no to czekałyśmy aż zjawi się jakiś przystojniak…. no i zjawił się jeden , drugi , a pierwsze ich pytanie brzmiało.. ” pani to pewnie początek turnusu , bo wcześniej nie widziałem” i  ” w którym  domu pani mieszka?”- ot życie…..    Doczekaliśmy, a właściwie dotańczyliśmy do przerwy i postanowiliśmy wcześniej wrócić do autobusu. Wychodząc , mijaliśmy kilka przytulonych, zapatrzonych w siebie par. Jak wielkie musi być zauroczenie, gdy młoda kobietka tuli się do pana, który mógłby być jej dziadkiem.  Może to następny cud….. cud miłości. Może właśnie tak działają uzdrawiające wody?… Może ten pan, czy pani wrócą do swych domów zdrowi i szczęśliwi, może nie będą już musieli podpiera się laskami…. może???  

 

15 myśli na temat “— na deptaku w Ciechocinku i nie tylko – cud uzdrowień

  1. … muzyka to piękna sprawa … tak to prawda … kiedyś i ja byłem świadkiem takich „uzdrowień”, widziałem … ba, kilka razy i ja doznałem „uzdrowienia” … ostatni raz we wrześniu ubiegłego roku … na weselisku w Górach Świętokrzyskich … niech no tylko zagrają ! … nie bardzo potrafię … ale się człowiek rwie do tańca i już ! … chore kolano i kręgosłup, ale co tam … szybko przechodzi … a z tymi „cudami miłości”, to jak jest naprawdę ? … tu jestem trochę sceptyczny … pozdrawiam …

    Polubienie

    1. — cud miłości … cud uzdrowień…. cud opróżniania portfela—- tak teraz kojarzy mi się Ciechocinek…. i mimo , że to piękne miejsce…. wolę inne spokojniejsze, takie które nie jest owiane cudami…. zwyczajne…a takie jeszcze są…. -pozdrawiam… 🙂

      Polubienie

  2. …obeznany jestem z cudem wód, Ciechocinkiem i innymi uzdrowiskami dzięki Rodzicielowi. Najlepszą metodą/terapią dla kuracjuszy nie są zabiegi i wody tylko właśnie parkietoterapia. Pozdrawiam…

    Polubienie

    1. — parkietoterapia, super określenie… no popatrz, a ja głupia przez pond pół roku korzystałam z zabiegów fizjoterapeutycznych w swoim szpitalu kurując swój kręgosłup, a przecież wystarczyłby jeden turnus w Ciechocinku… 😉

      Polubienie

  3. W lutym/marcu ub. roku byłam w sanatorium w Solcu-Zdroju. Też leczyłam chory kręgosłup. Tylko że mnie naprawdę pomogły różne kąpiele siarczkowe, masaże i różne prądy. Faktycznie ludziska tam szaleli na parkietach. I po każdym takim wieczoze tanecznym było więcej zakochanych par.
    Z jednej strony dobrze, bo poczuli się jeszcze młodzi. Z drugiej strony – jeśli komuś przyprawiali rogi – to nie było to uczciwe.
    Ale wniosek jeden – nie byli tacy chorzy, jeśli co innego było im w głowie.
    Pozdrawiam Aliczku!

    Polubienie

    1. — no tak… chyba wszystko zależy od tego czy ktoś jest naprawdę chory czy tylko ma ochotę wyrwać się z domu , by zaszaleć…. prawdą jest fakt, ze przecież nie wszystkich można mierzyć jedną miarą…..

      Polubienie

  4. To jest słynna parkietoterapia. Świetnie, jak adrenalina na tyle wzrośnie, że pozwala stanąc na nogi i ruszyc w tany. Rozruszają się stawy, reguluje praca układu oddechowego. Gorzej, gdy adrenalina za bardzo podskoczy, obudzi się niemożebna miłośc i tkliwośc a potem tradycyjne : „żegnaj Gienia, charakter mi się zmienia, wracam do żony.” Ale wspomnienia niezapomniane zostają przecież. O cudzie uzdrowień w sanatorium w Ciechocinku. Buziaki, Aliczko 🙂

    Polubienie

    1. —” żegnaj Gienia….” , no tak, a potem wraca taki / taka do domu, do rodziny i opowiada ile to się ” zabiegował ” i że na nic innego nie było już czasu….

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s