Od poniedziałku – pełna gotowość.

Przed nami ostatni weekend w wakacyjnym klimacie. Od poniedziałku uczniowie rozpoczną nowy rok szkolny. Zanim jednak do tego dojdzie trzeba było skompletować podręczniki i resztę  uczniowskiej wyprawki .To  przyjemne szaleństwo zakupowe mamy już za sobą , o ile  opróżnianie zawartości portfela można zaliczyć do przyjemnych, chociaż z drugiej strony dla dziecka to  radość przy wybieraniu  zeszytów z modnymi nadrukami  na okładkach ( no bo przecież musi być modnie, inne dla chłopca , inne dla dziewczynki)  piórnika  czy plecaka, ten ostatni najlepiej,,  markowy” —   dla rodzica polega to raczej na zasadzie płacz i płać. Przykład; same podręczniki dla klasy piątej, to koszt w granicach  500 złotych  + reszta wprawki i jeszcze jakieś ubrania, to koszty rosną. W moim przypadku razy trzy, bo dwoje dzieci jeszcze w szkole podstawowej  i jedno już pełnoletnie , w szkole średniej. Dość może już  tych wywodów  na temat pieniędzy, bo jak co niektórzy twierdzą  ,, masz dzieci , musisz mieć i na dzieci”

    Od poniedziałku pełna gotowość i dyscyplina.  Największy problem to chyba będzie z porannym wstawaniem, bo moje  ,,maluchy” (oj chyba by się już obraziły za takie określenie) muszą już o szóstej. Zatem; pobudka, śniadanie, kanapki i w drogę. tak dzień po  dniu, do następnych wakacji.  Przez ten czas  znowu pewnie nie raz usłyszę słowa  ,,to niesprawiedliwe” lub  coś w stylu ,,nauczyciel się znowu na mnie uwziął” Tyle razy to już przerabiałam;  gdy chodziły do szkoły  najstarsze dziewczyny, potem te  ,,średniaki”, a teraz       ,, maluchy”. Ciągle to samo,ciągle wszystkiemu winien jest nauczyciel, oj ciężki ten zawód, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.    Pamiętam nauczycieli z moich  lat szkolnych… jak by to określić ,,za moich czasów” – szanowało i słuchało się ich prawie tak samo jak rodziców. W obecnej chwili,zostało z tego niewiele. Czasem to mam takie wrażenie, że w kodeksie  prawa są dla ucznia, a obowiązki tylko i wyłącznie dla nauczyciela. Z tym szacunkiem też różnie bywa, u nas w małej wiejskiej szkole, podstawowa + gimnazjum jakoś to jeszcze bywa, ale w większych miastach?. Nie będę opisywać, pewnie bym się naraziła , zresztą  wiem jak to jest, tylko z opowiadań, a takie tam; jedna pani szepnęła drugiej, to nie w moim stylu. Mogę tylko przytoczyć słowa mojego nieżyjącego już nauczyciela, który kolejną marnie  napisaną  przez nas klasówkę,  spokojnym poważnym głosem podsumował  ,, oby Wam w życiu nie przyszło  czyiś dzieci uczyć, to ciężki kawałek chleba”.

23 myśli na temat “Od poniedziałku – pełna gotowość.

  1. „Już czas do szkoły, już czas do szkoły
    bo do przedszkola i do szkoły nadszedł czas … ”
    … a ja się buntuję … nie pójdę i już …
    … do ranne wstawanie … żal mi tych dzieci …
    POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

    Polubienie

    1. –z porannym wstawaniem i z dojazdem do autobusu szkolnego w pierwszych dniach, będzie ciężko, ale dadzą radę… wszak to już tak kilka lat.. jak by to powiedzieć… doświadczenie jest…. 😉

      Polubienie

  2. Prawie wszystkich to dotyczy – ten nowy rok szkolny.
    Bo albo ma się dzieci w wieku szkolnym albo wnuki.
    A jeszcze niektórzy są nauczycielami albo mają nauczycieli w rodzinie.
    Ja akurat dobrze wiem jak ciężka i często niewdzięczna jest praca nauczyciela. Moja mama była nauczycielką, a teraz jest mąż i młodszy syn.
    Pozdrawiam Aniczku serdecznie!!!

    Polubienie

    1. — no tak, z opisów blogowych już znam troszeńkę Twoją rodzinkę… nauczanie u Was to nr 1… to takie dumne, gdy syn idzie w ślady ojca… może zawód nauczyciela trzeba mieć we kwi, by wykonywać go z zamiłowaniem… i nieść z pokorą ten przysłowiowy kaganek wiedzy…

      Polubienie

  3. Tak jak powiedziała „Stokrotka”, ten rok szkolny dotyczy nas wszystkich ( bo jeśli nie dzieci, to wnuki). Wszyscy zdajemy sobie sprawę jakie wydatki muszą ponieść rodzice, by wyposażyć dziecko do szkoły. Nawet odkupienie książek od starszego rocznika, niewiele obniża koszty. Kiedyś było inaczej. Ale………… nie będę rozwodziła się nad tym co było kiedyś. Trzeba przyjąć to co jest teraz z nadzieją, że nastąpią pozytywne zmiany w edukacji naszych dzieci.
    Miłego dnia życzę i gorąco pozdrawiam.

    Polubienie

    1. — dla córki akurat muszę mieć wszystkie podręczniki nowe, bo jest to rocznik z nową podstawą nauczania… zatem co roku będę przerabiać te same problemy…. chyba już tak do końca jej edukacji…. chociaż… może zmienić się rząd i to co jest okaże się , że to już jest be i trzeba nowe… powiem szczerze… oby te moje dzieci szybko dorosły… pozdrawiam chyba najukochańszą babcię swoich wnuków… 🙂

      Polubienie

  4. Aliczku, trochę Ci zazdroszczę tego przygotowywania dzieciaczków do szkoły, poza portfelem oczywiście, bo ja już dawno mam to za sobą, a wnuki daleko. Mając dzieci w wieku szkolnym zawsze jest się młodą i na fali, jak to mówią. Ja tylko obserwuję zmagania moich kilku sąsiadek z zakupami, z wymaganiami swoich pociech, a wymagania z roku na rok coraz większe. Zeszłoroczny tornister, chociaż całkiem dobry już jest be, bo teraz sa w modzie inne kolory, loga, itp. Szał i wariacje. Pamiętam moje lata szkolne i moich dzieci. Nikt nie patrzył na kolor, kształt torby czy tornistra. Mundurki, obowiązkowo białe kołnierzyki i wszyscy byli zadowoleni. Nie było przepychu, laszczenia się, rywalizacji w strojach, raczej tylko w nauce. Ech, brak słów. to se ne wrati. Pomyślności życzę Tobie i Twoim milusińskim.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. — tak to było , ja sama chodziłam do szkoły w fartuszku z białym kołnierzykiem. Kilka lat temu moje dziewczyny przez pewien czas nosiły mundurki… a teraz?… teraz mamy rewię markowych ubrań, no cóż, czasy się zmieniają i oczekiwania dzieci względem rodziców też….
      — pozdrawiam Grażynko i życzę mile spędzonego weekendu… takiego bez trosk… 🙂

      Polubienie

  5. Bardzo dobrze rozumiem te zmagania wrześniowe! sama musiałam wyprawić czwórkę dzieci co rano do szkoły i zdążyć do pracy. Nie jest to łatwe. A i w szkole różnie bywa! Życzę dużo radości i powodzenia, wiele optymizmu i samych dobrych nauczycieli.

    Polubienie

    1. — ja to bym sobie życzyła tylko dużo spokoju i wytrwałości w trzymaniu nerwów na wodzy….zwłaszcza w tych pierwszych dniach… potem to już jakoś to będzie…. oby do wakacji…. to tak z przymrużeniem oka…. pozdrawiam…

      Polubienie

    1. — będąc jeszcze w transie och-ów i ach-ów, //po powrocie od Ciebie// mogę podsumować z zachwytem…
      …. ach dziecka, jacy przykładni z was uczniowie…. 🙂
      …. och, jaki ten mój portfel znowu chudziutki….;)—- tak z przymrużeniem oka…

      Polubienie

  6. Starszy wnusio zadebiutuje w poniedziałek. Ciekawe, jak sobie poradzi nasza ,,mądrala” i wrażliwiec w jednym. Do tego ostatnio bardzo, ale to bardzo szczerze mówi, co myśli. Może być różnie, jeśli trafi na panią przeczuloną w kwestii własnego autorytetu…

    Polubienie

    1. — przyznam, że mi zdarzały się takie komiczne sytuacje… syn poszedł do szkoły o rok wcześniej, no i jako taki mały brzdąc mówił co mu tylko przyszło do głowy…. bywało, że starsze siostry musiały tłumaczyć…a na zebraniach nawet ja…. ale….. było zabawnie…. teraz startuje już jako uczeń czwartej klasy… zobaczymy jak sobie będzie dawał radę…. bo czasem jeszcze mu się wymknie spod kontroli jakieś powiedzonko…
      — pozdrawiam…:)

      Polubienie

  7. Uczestniczę trochę w tym zakupowym szaleństwie. Moje wnuki to druga klasa gimnazjum i pierwsza liceum. Właśnie dla licealisty, który podejmuje naukę w innym mieście i będzie mieszkał w internacie, kupiłam laptop. Książkami nie zajmowałam się, choć wiem, że są bardzo drogie. Uzupełniłam natomiast obojgu garderobę wg potrzeb. Chcę chociaż trochę pomóc rodzicom, bo wiem, jak ciężko w tych czasach wysłac dwójkę dorastających dzieci do szkoły. Twój nauczyciel nie miał pojęcia, jak bardzo jego słowa nabiorą znaczenia po latach. Bo teraz nauczycielstwo to naprawdę gehenna. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. — problem z tym nauczaniem a przede wszystkim z szacunkiem dla zawodu….
      — no a u mnie już się zaczęło marudzenie i to od pierwszego dnia… myślę, że z dnia na dzień będzie to wszystko bardziej dograne .. tak w domu jak i w szkole….

      Polubienie

    1. — no tak… teraz po latach … ja też bym chętnie wróciła do tych beztroskich szkolnych lat….
      — motywacja na dzień dzisiejszy konieczna… no a moja cierpliwość…oj…
      — pozdrawiam..

      Polubienie

    1. — dzięki za ciepłe słowo, to dla mnie bardzo ważne i budujące. Jak widać , u mnie dość skromnie, może kiedyś…. a teraz oczywiście zapraszam, o ile swoimi wpisami nie zanudzę aż do wyzionięcia ducha… bo żal byłoby takiego blogera ….
      –pozdrawiam… 😉

      Polubienie

  8. Wystartowali. Znamy statystyki i wiemy ilu uczniów zasiądzie w ławkach podstawówek, ilu w gimnazjach i liceach. Wiemy też ilu nauczycieli starci pracę, a ilu będzie pracować tylko na część etatu, jakby nastawili się jedynie na przeczekanie fali niżu demograficznego. Wszystkim jest trudno zaakceptować pierwsze dni nauki po dłuższej wakacyjnej przerwie. Myślę, że szybko wszyscy wejdą w rytm i będzie normalnie.
    Będzie dobrze.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. — mi pozostaje jedynie mieć nadzieję, że oni szybko się dostosują do zmian, a ja , że dam radę to wszystko przetrzymać…
      — mieć nadzieję , to podobno już połowa sukcesu… zatem , z dnia na dzień coraz bardziej z górki…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s