Na sposoby, są sposoby…

   Lubię sobie poczytać, dlatego wybieram książkę  a nie serialowe tasiemce. Nie stronię też od kolorowej, trochę plotkarskiej prasy, tygodników lokalnych no i mojej ulubionej od lat Angory. Jeżeli ktoś czyta, przegląda, to wie, że można tam znaleźć tygodniowy przegląd prasy krajowej i zagranicznej, oraz wiele innych ciekawych artykułów, stronki dla dzieci, no i odrobinkę humoru , czasem nawet ironii.

    Moją uwagę  zwrócił artykuł ,, Bieda” ze strony -sposób na życie- , myślę, tyle  tej biedy wszędzie, to może i dobrze by było poznać  jaki to sposób na nią znaleziono, no to czytam;

     Bohaterką reportażu jest  Pani Katarzyna, a raczej jej bujne fantazje. Otóż ta Pani dawała ogłoszenia w internecie, pisała do znanych  osób, do różnych fundacji jaka to jest biedna, nieszczęśliwa i dzieci chore i upośledzone i operacje i przez to długi w bankach  i komornik na głowie i jeszcze długo by wyliczać. W każdym bądź razie zamierzony cel osiągała. Zewsząd napływały  paczki, przekazy pieniężne (całkiem spore sumy), nawet Polonia  amerykańska  była zaangażowana  i była pani prezydentowa  Kwaśniewska. Ludzie z wiarą i sercem, to cel i sposób  pani Katarzyny na  łatwy  GROSZ,   bo przecież prócz tego miała świadczenia na dzieci i jeszcze małe gospodarstwo.Mogłaby żyć uczciwie, jak  normalny człowiek. Mogłaby.

     Czytając ten reportaż, nasunęło mi się pytanie ; pomagać, czy nie i jak w ogóle odróżnić prawdę od kłamstwa. Wokół tylu ludzi proszących o pieniądze na operację, na jedzenie , na lekarstwa  więc dawać, czy pozostać zupełnie bezdusznym. W swoim życiu wiele już przeszłam // pewnie jeszcze wiele przede mną// , spotkałam tak cudownych ludzi, którzy mi pomogli stanąć na własnych nogach ( nie chodzi tu bynajmniej o sprawy finansowe, ale o serce), to jak ja mam się teraz zachować widząc  bądź czytając o takich  osobach?  Potrzebujący, czy zwykli naciągacze.?  

      Jeszcze jedna sprawa. Jak wiele można osiągnąć poprzez  nowoczesne środki przekazu. Osobiście znam kilka osób, które to żądni sensacji, lecą ze swoimi negatywnie załatwionymi sprawami urzędowymi wprost do lokalnej gazety .  Czy to pomaga?,  może tak, może nie, ale ,, sława ” w okolicy pozostaje…. Podsumowując króciutko  ; NA  SPOSOBY- SĄ SPOSOBY, nawet takie  jak  pani Katarzyny.

34 myśli na temat “Na sposoby, są sposoby…

  1. Witaj.
    Właśnie przez takich naciągaczy ludzie mogący pomóc – odmawiają pomocy. Sama nie chciałabym być oszukana, dlatego pomagam tylko wtedy, kiedy wiem, że ta pomoc jest niezbędna. Tak było cztery lata temu, kiedy zorganizowałam zbiórkę wśród znajomych dla naszej koleżanki, która będąc w ósmym miesiącu ciąży przeżyła wybuch piecyka gazowego. Jak na nasze możliwości – byliśmy studentami – zebraliśmy bardzo dużą kwotę. Nie daję pieniędzy ulicznym zbieraczom i żebrakom za to od zawsze dokładam się do WOŚPu i uczestniczę w doraźnych akcjach na polu lokalnym.
    Sama także kiedyś otrzymałam wielką pomoc i wiem, że czasami wystarczy dobre słowo, ciepła wyciągnięta dłoń albo nawet konkretny ochrzan. Pieniądze to nie wszystko, na pierwszym miejscu zawsze stoi człowiek. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. — takie wielkie i piękne słowa tu napisałaś… cytuję….
      ,,, czasami wystarczy dobre słowo, ciepła wyciągnięta dłoń albo nawet konkretny ochrzan. Pieniądze to nie wszystko, na pierwszym miejscu zawsze stoi człowiek. „” , ja to wiem, bo sama doświadczyłam i za to jestem tu gdzie jestem, czyli na drodze, która się życiem zwie…. dziękuję …

      Polubienie

  2. Jest tylu naciagaczy, że człowiek już sam nie wie komu pomóc, a kogo ominąć.
    Dam źle, nie dam jeszcze gorzej. Potem męczą mnie wyrzuty sumienia, że nie pomogłam. Kiedyś, gdy byłam na wczsach, podeszła do mnie staruszka, prosząc o pomoc ( już nie pamiętam na co potrzebowała gotówkę). Żal mi się jej zrobiło. Miałam przy sobie tylko jakiś bilon i jakie było moje zdziwienie, gdy nim wzgardziła, twierdząc, że takich drobniaków nie potrzebuje. Zostałam bez słowa – pzeciez grosz do grosza i….
    No cóż chyba jednak nie była taka potrzebująca?
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  3. …niestety, a może stety, nie daję kasy żadnym osobą. Jeśli przychodzą do mnie jakieś osoby lub zatrzymują mnie na ulicy, to proszę o nr konta i nazwę fundacji. Jeśli już dam się ulitować, to idę i kupuję jedzenie lub picie ale samej kasy nie daję…

    Polubienie

    1. — niestety ja nie jestem tak stanowcza…. jak odmówię , to czasem gdzieś w środku, coś gniecie….a może naprawdę osoba w potrzebie…. chyba z wekiem człowiek staje się coraz bardziej wrażliwy….
      — pozdrawiam….

      Polubienie

  4. No widzisz, rzecz cała jawi się nader prosto. Prowadzenie zbiórki publicznej regulują jakieś tam przepisy, z tym że nikt tych przepisów nie przestrzega, a lud prosty to wykorzystuje 😦

    Polubienie

    1. — przepisy sobie , a ludzie sobie…. ..a czy Ty widząc osobę proszącą o parę groszy na chleb, akurat w tym czasie myślisz o przepisach?… mi by to do głowy nie przyszło…. no gdyby to miała być pomoc na większą skalę , to może tak…. ale przy takich drobnych.. do ręki….
      — po-zdrówka……;)

      Polubienie

  5. … wiesz co, dobry duszku … nikomu nie doradzam, bo sam potrzebuje pomocy … ale cos ci powiem … zostan soba, licz na siebie … jestes dobrym, madrym czlowieczkiem … poradzisz sobie … a tak mozesz wpasc na skaly … zreszta sama piszesz, ze sporo juz doswiadczylas … sorry, w tym amerykanskim kompie brak tych naszych, specjalnych, osobliwych literowek … pozdrawiam zza wielkiej wody … gdy szczesliwie powroce … zaczne nadrabiac … 🙂

    Polubienie

    1. — witaj Andrzeju…. a czymże ja sobie zasłużyłam na tak miłe określenie i tyle ciepłych słów….dobry duszek… oj… podoba się…:)
      — wracając jednak do tematu… czasem to w głowie się nie mieści, do jakich występków posuwają się ludzie , by mieć łatwą , prostą i szybką kasę….
      — pozdrawiam serdecznie ….. miłego pobytu z najbliższymi w miłości i spokoju.. oby każda chwila była szczęśliwa….jedyna i niepowtarzalna 🙂

      Polubienie

    1. — witam…. oby to nie było jak w znanym powiedzonku…. .. sąd , sądem, a sprawiedliwość i tak musi być po naszej stronie….. bo jak do tej pory , opisana w reportażu Pani Katarzyna radzi sobie dość dobrze nawet ze sprawami sądowymi……
      — pozdrawiam serdecznie…..
      — fajny masz ten ,, brzezinowy światek „

      Polubienie

  6. Nie daję na ulicy pieniędzy, nie kupuję książeczek, na kupuję cegiełek. Przekonałam się, jak bardzo można manipulować ludźmi, bez skrupułów i w cyniczny sposób. Staram się pomagać, wspierając nasze hospicjum, wysyłam SMS-y do fundacji Polsat, z nadzieją, że pieniądze trafią do potrzebujących dzieci. I chociaż czuję się często do doopy z tym, staram się już być konsekwentna, tak jak radzą znawcy tematu: na ulicy nie dajemy żadnych pieniędzy. Bo siedzi na chodniku biedna kobiecina z maluszkiem na ręku i kartonem :CHORE DZIECKO, a za rogiem tatuś czeka na odbiór gotówki. Wcale nie dla rodziny. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. — w pełni się z Tobą zgadzam… taka rozważna z Ciebie ,,kobita” …. sytuacje na chore dziecko… to już codzienność i chyba jeszcze wiele osób się na to nabiera…. a może jako naród jesteśmy zbyt wrażliwi…

      Polubienie

  7. Ja od pewnego czasu nie pomagam tym na ulicy, pod sklepem, itp. Czasem wyślę sms tak jak Ania. Jeśli ktoś ze znajomych poprosi, jak mam, to dam parę złotych albo pomogę w inny sposób. Gdy pracowałam i miałam więcej pieniędzy, to zawsze dawałam jak ktoś wyciągał rękę. Teraz cienko u mnie z kasą i za dużo jest naciągaczy. Pozdrawiam

    Polubienie

  8. Angorę prenumeruję od lat. Historia pani K. to kolejny powód, by nie litować się przesadnie i nad każdym. Moja osobista ,,dobroczynność” obejmuje WOŚP, fundację TVN i pomoc doraźną bliskim, szczególnie jednej z ciotek. I tyle. Może mogłabym więcej, ale tylko wtedy, gdy rzecz jest pewna i sprawdzona.

    Polubienie

    1. — na pytanie; dlaczego właśnie czytam Angorę, zawsze odpowiadam, że to gazeta dla takich leniwców jak ja….. no bo wszystkie gazetki w jednej…. hi hi… a swoją drogą.. co jeszcze ludzie wymyślą , by szybko i bez pracy mieć pieniądze….
      — pozdrawiam….

      Polubienie

  9. Witaj Alu!
    Też jestem fanem czytania. Jednak jestem bardzo ostrożny wobec różnych próśb finansowych na ratowanie zdrowia i życia. Bywają naciągacze, którzy żerują na ludzkiej naiwności i dobroci serca.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    Polubienie

    1. –witam…. chyba jesteśmy jeszcze z tego pokolenia, dla którego książka ma inne znaczenie, nie tylko zamazane kartki , czy makulatura… już wiem, że co niektórzy nawet piszą …-
      — pozdrawiam i oczywiście będę zaglądać, podróżować, zwiedzać…. 🙂

      Polubienie

  10. do mojej Mamy podszedł kiedyś na ulicy mały chłopiec z prośbą o pieniądze, stali akurat obok baru mlecznego, więc Mama powiedziała, żeby weszli do środka to kupi mu obiad. Trzymał w ręku kijek, którym uderzył po nogach Mamy i uciekł, krzycząc, że to sobie ma w d… wsadzić….

    Polubienie

    1. – no takie zachowanie to już się w głowie nie mieści… choć z drugiej strony… czy tacy ludzie w ogóle myślą ….. chyba tylko o tym , by jak najwięcej wyciągnąć…
      — dzięki , za odwiedzinki… pozdrówka….:)

      Polubienie

  11. To jest Aliczku temat -rzeka. Najgorsze jest to, że naprawdę nie wiadomo kto pieniędzy faktycznie potrzebuje, a kto je tylko wyłudza.
    Ja z reguły pomagam, ale czasami zdarza mi się odmówić.
    I mam tak, że jak odmówię, to mam potem wyrzuty sumienia, a jak pomogę to wydaje mi się że mnie ktoś oszukał.
    Więc żeby jakoś byc w porządku z własnym sumieniem sama dobrowolnie się opodatkowałam. Co pewien czas przesyłam na konto jednego z hospicjów pewną kwotę. Przynajmniej wiem, ze tam dojdzie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Polubienie

    1. — temat rzeka, a wiadomo… w rzece nurty i wiry i zakręty… tak jak w życiu… jedni całe życie mają pod górkę , mozolnie krok za krokiem… a gdy już uda im się odrobinę wspiąć , to spadają i to czasem na samo dno…a inni szast prast i kasa jest…. … i gdzie tu sprawiedliwość…?

      Polubienie

  12. Wyszliśmy z Tesco z załadowanym wózkiem w którym także mieliśmy bułki. Podszedł do nas człowiek mówił że głodny o prosił o bułkę. Chciałam mu dać pieniądze ale odmówił bo chciał tylko jedną bułkę. Różnie to u nas bywa z tą biedą. Osobiście wolę dawać niż mieć potem przez moja odmowę jakieś dziwnie mieszane uczucia. Pozdrawiam serdecznie-;))

    Polubienie

    1. — no właśnie .. jak odróżnić tę prawdziwą biedę od tej drugiej…. tyle komentarzy, tyle opinii… a i tak pewnie każdy czuje po swojemu….
      — pozdrawiam serdecznie…

      Polubienie

  13. Ale pięknie się tu zrobiło i jesiennie:) Pozdrawiam!!!
    A co do tego, czy pomagać- czy nie- owszem, jest dużo naciągaczy! Ja też trochę przeszłam, ale wiem, że jak się naprawdę jest w dołku- to ciężko o tym powiedzieć, ciężej prosić o pomoc, łatwiej i radośniej jest pomagać- to jest moje zdanie. Ludzie pomagają też z różnych powodów: Są tacy, co robią to dla siebie:i dla własnego wizerunku,”o. jaka jestem dobra, wielkoduszna, albo pomogę, bo dobro, które uczynię- do mnie wróci. Niewiele ludzi pomaga całkiem bezinteresownie.ale i tak uważam, że lepiej pomagać, niż być obojętnym. Komu? kto prosi.Czy jest to mu potrzebne, czy naciąga? Nie wiemy, to zostanie w jego (jej) sumieniu.

    Polubienie

    1. — tylko , czy Ci co naciągają mają sumienie….??
      — masz rację… pomagać jest zawsze łatwiej … tak jakoś radośniej i to poczucie, że przecież ja wcale nie mam tak źle… że są ludzie, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują…. pozdrawiam.. już jesiennie….

      Polubienie

  14. Gdybyśmy wszędzie widzieli oszustów, to świat byłby otwartym domem wariatów…
    Pomoc nie oznacza pieniądza …
    Kiedy mam to daję:
    – ubrania, w których nie chodzę, bo nie w moim typie
    – książki, bo wyczytane
    – bułkę bo nie zbiednieję
    i jak potrafię doradzić – to to po prostu robię
    zadzieranie nosa stało się tak modne jak wydymanie dolnej wargi na fb
    a czasami wystarczy uśmiech i zainteresowanie
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    Polubienie

  15. — no tak… nie powinniśmy mierzyć wszystkich jedną miarą…. przecież nie każdy potrzebujący musi być oszustem….
    — pozdrawiam serdecznie i dzięki za odwiedziny….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s