To nieprawda, że czas leczy rany, może je tylko zabliźnić…

——–//———

jesień,
a wokół tak cicho
pożółkłe liście spadają z drzew
czas się zatrzymał

jesień,
a wokół tak pusto
choć tłum ludzi w pośpiechu gdzieś gna
mijając mnie jak powietrze

idę,
idę do królestwa jesieni
lecz czy Cię tam odnajdę
nie wiem….

 

A ja nie lubię jesieni. To nic, że minęło już kilkanaście lat od tamtego tragicznego poranka. Obraz dziecka ( prawie dorosłego dziecka) pod kołami samochodu ciężarowego, zastygła w bólu twarz i strużka krwi spływająca z czoła, pozostanie w pamięci chyba do końca moich dni.  To nieprawda , że czas leczy rany. Może jedynie zabliźnić, nie uleczyć, bo one się wciąż otwierają.  Tak trudno pogodzić się z losem, przecież nawet płatki kwiatów spadają dopiero wtedy, gdy kwiat przekwita, a ona nie dostała  nawet szansy, by się rozwinąć.   Co czuje matka w takiej chwili, może zrozumieć tylko ktoś, kto  to przeżył. To tak, jakby  zdrowemu człowiekowi  nagle odcięto i wyrzucono nogę….. owszem, żyje , nadal funkcjonuje,  ale czy wciąż jest  tym samym człowiekiem.?

Ktoś powiedział; masz przecież jeszcze inne dzieci;  tak to prawda, mam i bardzo kocham. Wiele z nimi przeszłam, to własnie one  i ich miłość pozwoliły mi przetrwać te najtrudniejsze chwile , a było ich wiele.,  jednak  obraz  z tamtego jesiennego poranka  wrył się głęboko w moją psychikę i  chyba nikt i nic go nie zatrze, nawet czas…

35 myśli na temat “To nieprawda, że czas leczy rany, może je tylko zabliźnić…

  1. Co ja mam powiedzieć w takiej chwili, aliku kochany? Takich ciężkich chwil w życiu doświadczamy, że trudno nam udźwignąć, a musimy je nieść dalej przez życie. To, co się zdarzyło- może niezależnie od jesieni, ale z nią się kojarzy. Takie dramaty ludzkie nie są do zapomnienia . Jesteśmy tylko ludźmi, na wiele spraw nie mamy niestety wpływu i musimy się im poddać. Człowiek czasem martwi się o byle co, byle czym przejmuje i nie dostrzega ludzkiego cierpienia- to moja refleksja. Przytulam, pozdrawiam i życzę pogody ducha i optymizmu. A wiersz jest piękny!!!

    Polubienie

    1. — wiesz, gdyby prześledzić ten mój życiorys; nigdy bym nie pomyślała ile człowiek może znieść…. ale z czasem staje się coraz mocniejszy i coraz bardziej odporny na ludzkie nieszczęścia… jednym słowem sprawdza się przysłowie…,, co Cię nie zabije, to Cię wzmocni”
      — a te kilka strof, ot tak, gdzieś z głębi… kiedyś było trochę więcej… może przyjdzie czas, że wrócę do pisania, choćby tylko dla siebie…-
      — pozdrawiam…dzięki…

      Polubienie

      1. — widzisz , chyba nie potrafię tak zwyczajnie usiąść i napisać… tylko czasem bywają chwile, gdy w głowie pusto i tylko jakieś dziwne słowa… a potem to układa się w całość…// ale tylko czasem //… życie biegnie takim tempem, że człowiek mający głowę zaprzątniętą codziennymi sprawami , tak rzadko ulega chwilom….ale za to chętnie zaglądam do Ciebie….

        Polubienie

  2. Tragedia straszna- brak mi słów- stracić dziecko w tak okrutny sposób. Tego nie da się zapomnieć. Ból zawsze pozostanie . To są właśnie nasze krzyże, które musimy dźwigać. Są bardzo ciężkie i trudno nam je unieść.
    A czas, tak jak mówisz- nie leczy ran tylko je zabliźnia…….

    Polubienie

    1. — no właśnie, te nasze krzyże… tak często nasuwa się pytanie… ja to jest, że jeden ma tych krzyży tak wiele i takie ciężkie, a innym życie płynie wolniutko i spokojnie, jak nurt rzeki na nizinie i tylko czasem lekki wietrzyk muśnie dla ochłody…
      — pozdrawiam w piątkowy chłodny wieczór…

      Polubienie

  3. … mysle, ze takich ran czas nigdy nie uleczy … i nie powinien … tym bardziej ran matki … a czy zablizni ? … u takich osob jak Ty … mysle, ze u mnie podobnie tez to nie takie proste … czy ja na Twoim miejscu bym sobie poradzil ? … w innych zdarzeniach losowych raczej jest to mozliwe … szczerze wspolczuje … pozdrawiam … 🙂
    … listki brzozy nosek zakryly …

    Polubienie

    1. Andrzeju, troszeczkę się już znamy;… za dobre słowo -dziękuję… nie mniej jednak nie chodzi mi o współczucie , a już w żadnym wypadku o litość, ale czasem w człowieku zbiera się tyle tych niechcianych emocji… żalu, rozgoryczenia, bólu… i potem to wszystko pęka i ;… czasem potrzebny przyjaciel, czasem telefon, a czasem wystarczy rozmowa z samym sobą…. i już jest lżej…

      Polubienie

      1. — no popatrz jak to za oceanem wzrok się wyostrzył… a ten listek ?… to ja dopiero teraz zwróciłam uwagę …
        — pozdrowienia dla Ciebie i dla bliskich Twemu sercu..:)

        Polubienie

  4. A ja znam taki ból. Mój 19 letni siostrzeniec zmarł nagle na zawał w 1990 roku. Juz nigdy nic dla siostry nie było takie samo. Czas nie pozwoli zapomniec, chociaż pozwala życ. Ściskam Cię, moja droga……..

    Polubienie

    1. — życie toczy się dalej… na zewnątrz człowiek się uśmiecha , pracuje, wychowuje.. i niby jest ok.. bywają jednak dni, że to co latami się zabliźnia, nagle pęka i zaczyna od nowa krwawić… i to już nie jest ok….

      Polubienie

  5. …a jesień sprowadza na nas jakieś nostalgiczne nastroje i odnawia traumatyczne wspomnienia. Ja również współczuję takich doświadczeń. Nie potrafię znaleźć w sobie jakiegoś uzasadnienie dla takich wyroków. Masz rację pisząc o zabliźnieniu ran z upływem czasu. Wyleczyć sie nie da. Odwracaj jednak głowę w stronę słońca i weselszych akcentów jesieni. Jeszcze przed nami – mam nadzieję, piękna polska złota jesień.
    Trzeba nadal żyć i cieszyć się sobą i tym co wokół.
    Pozdrawiam weekendowo

    Polubienie

    1. –.. dzięki za te słowa…… wiem, że jesień jest piękna, zwłaszcza ta nasza ,,złota polska „, że trzeba się cieszyć jej urokiem…. i naprawdę się staram… i oby tych słonecznych dni było jak najwięcej…
      — pozdrówka..

      Polubienie

  6. Aliczko droga, nie przeżyłam takiej traumy, ale rozumiem. Nieraz umierałam ze strachu, gdy któreś z moich dzieci długo nie wracało do domu. Nic wtedy się nie liczyło, tylko jedno ogromne pragnienie, żeby je zobaczyć, usłyszeć. Chylę czoło przed Twoim bólem. Kiedyś moja babcia mawiała, (co miało być pocieszeniem): „Kogo Pan Bóg ukochał, tego krzyżami naznacza”. Nigdy nie rozumiałam i nie akceptowałam tej dziwnej miłości boskiej.
    Upływ czasu sprawia, że ból jest mniejszy, inny, ale nigdy nie przeminie.
    Piękny wiersz, głęboki w wyrazie i bolesny w odbiorze.
    Pisz co tym, co boli, co niepokoi. Nasza obecność tutaj nie uleczy Twoich ran, ale przynajmniej wyrzucisz to z siebie i będzie Ci lżej.
    Jesień jest piękna, lecz każdego nastraja melancholijnie, to znak przemijania.
    Przytulam Cię serdecznie.

    Polubienie

    1. — masz rację…. od tamtej pory jetem chyba trochę przewrażliwioną matką…. tak już mi zostało, choć może jest to czasem krępujące dla dzieci, takie meldowanie co jakiś czas , że jest dobrze, że dojechały na miejsce, że wracają później… ale… chyba już się przyzwyczaiły do takiej sytuacji…
      — i jeszcze coś, co powinnam już dawno…. dzięki, że mnie tak serdecznie przyjęliście do tej blogowej rodziny…. DOBRZE MI TU Z WAMI…. 🙂

      Polubienie

  7. Moja córeczka zmarła na wielotorbielowatość obu nerek. Nikt nie wie skąd się u niej wzięła ta choroba. Nikt nie odpowie na pytanie: dlaczego? Musimy żyć dalej… A jest tak ciężko… 😦

    Polubienie

  8. Właśnie aliku są w życiu takie dni ,jak na przykład święta że nawet prawie zabliznione rany zaczynają znów krwawić .Ale takie jest życie ,i my nie mamy na to wpływu.Ktoś kiedyś powiedział że ,, im bardziej Pan Bóg kogoś kocha ty więcej krzyży mu zsyła ” ja myślę że tak właśnie jest .Pozdrawiam Cię cieplutko i pamiętaj , że tu na blogu są ludzie którzy zawsze dobrze Ci życzą .:)

    Polubienie

    1. — no tak… czym bardziej Pan Bóg kocha, tym więcej krzyży mu zsyła… wiem o tym i nie powinnam wątpić, tylko czasem zadaję sobie pytanie, czym zaslużyłam na takie życie…; wypadek i śmierć dziecka, alkoholizm męża sadysty, rozwód, nowotwór…… to co jeszcze może mnie spotkać… nie wątpię… jestem osobą wierzącą, tylko czasem już brak mi sił…
      — pozdrawiam… dzięki za odwiedziny….

      Polubienie

      1. Aliku czemu aż tyle nieszczęść na jedną osobę …? czytam i sama sobie zadaję pytanie . Myślę że najwyższa pora, aby właśnie dla Ciebie zaświeciło się światełko w tunelu ,bo ileż to Twoje serduszko może jeszcze znieść .

        Polubienie

      2. — czemu tyle?… nie wiem i czasem się zastanawiam, co jeszcze może się wydarzyć ..ale widać tak musiało być.. choć czasem trudno uwierzyć…

        Polubienie

    1. — przeczytałam z łezką w oku… pomimo bólu jaki przeżyłaś, szczęście Cię jednak nie opuściło… masz komu i za co dziękować… u mnie go jednak zabrakło… już nawet nie pytam dlaczego…

      Polubienie

    1. — oj tak jakoś powiało jesienną melancholią… ten deszcz i wiatr i te coraz dłuższe wieczory… czas na wspomnienia… rozmyślania… takie to życie…

      Polubienie

  9. Wiersz piękny.
    Historia nie do skomentowania prostymi słowami. Dla mnie jesień kojarzy się z tym samym. Przeżyłam coś podobnego. Nie straciłam bliskiej osoby, aczkolwiek byłam świadkiem wypadku samochodowego i wiem, że już zawsze będę widzieć przed oczami, to co zobaczyłam tamtej jesieni.
    Pozdrawiam ciepło w te chłodne dni…

    Polubienie

  10. Witaj!
    Bardzo fajny wiersz, ale nieszczęść nieco za wiele.
    Powiadają, że nieszczęścia zawsze chodzą parami, choć bywa, że trójkami.
    I niech nas Bozia strzeże od nieszczęść wszelakich.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    Polubienie

    1. — Panie Michale // oj to tak troszeńkę Wołodyjowskim zapachniało //… w jakim ustawieniu chodzą nieszczęścia nie mam pojęcia… i nawet nie chcę już wiedzieć… mam tylko nadzieję, ze ja swój limit już w pełni wykorzystałam…
      — pozdrawiam serdecznie…:)

      Polubienie

  11. 15 grudnia 22 lata temu pociąg osobowy potrącił mojego męża . Wprawdzie przeżył ale ten dzień także nigdy nie zapomnę. Żył potem jeszcze 10 lat, ale był już tylko niesprawnym fizycznie i psychicznie wrakiem. Jego matka po tym jego wypadku zapadla na chorobę psychiczną(oszalała chyba z bólu bo to bylo jej jedyne dziecko ) . Mówili Alzheimer, ale ja myślę że z tego bólu psychika jej wysiadla i ja miałam potem przez cale 10 lat dwie takie ofiary tego wypadku w domu na mojej głowie. Dziś sie dziwię że sama nie gostałam do głowy z tego co w zyciu przeżyłam. Aliczku, życie naprawdę czasem jest po prostu niesprawiedliwie. Przytulam cię i współczuję serdecznie-;))

    Polubienie

    1. — wiesz Uleczko, czytając te wszystkie komentarze widać ile to nieszczęść na ludzkiej drodze… ani ominąć , ani przeskoczyć się nie da…. takie to nasze życie…. dziękuję Tobie i wszystkim, którzy do mnie zaglądają , piszą…. tak jakoś lżej , gdy się wie, że człowiek nie jest sam….. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s