Starość, czy zawsze musi być smutna?

STARSZY CZŁOWIEK

za szybą
świat pędzi jak chmury
gnane przez jesienny wiatr
a on
w zaduchu samotności
siedzi skulony
dziś już nie żyje
dziś egzystuje
nad szklanką herbaty
nad kieliszkiem wódki
smutne wyblakłe oczy
wypatrują tęczy
gdy szary wieczór śmieje się boleśnie
radość podszyta strachem
serce spowite kokonem milczenia
samotna starość tak bardzo boli
a jeszcze tak niedawno….

/Alina Drążczyk /

Starość – ostatni okres życia u ludzi, a jednocześnie słowo, które u jednych budzi szacunek i miłość, a u innych ogromny lęk, lęk przed nieznanym, przed chorobami i w końcu przed samotnością i zapomnieniem. Tak, zapomnieniem. Wystarczy  tylko dobrze rozejrzeć się.  W tramwaju, czy w sklepie widzimy staruszkę  dźwigającą torbę z zakupami, niby niewiele tego, ale dla niej to ciężar. Jakże często w takiej sytuacji słyszymy, że za wolno się porusza, że tarasuje przejście, że powinna siedzieć w domu, że wreszcie  nie ma dla niej miejsca w tym pędzącym świecie. A ona chce tylko w miarę normalnie żyć. Cieszy się, że  jeszcze potrafi sama zrobić zakupy, iść do lekarza,czy do fryzjera, odwiedzić męża na cmentarzu, pozbierać liście lecące z drzew wprost na jego grób.  Gdy zagadniesz, opowiada o swojej rodzinie. Dumna, bo dzieci na stanowiskach, mają swoje rodziny, piękne domy, samochody, tylko czasu jakoś im ciągle brakuje, by zajrzeć, zapytać,  posprzątać.  Ona przecież to rozumie, kocha i tęskni. Potrafi cieszyć się każdym podarowanym jej dniem.  Są jednak ludzie, którzy już tego nie potrafią. Ich smutne, wyblakłe oczy ciągle zawieszone, gdzieś pomiędzy przeszłością, a dzisiejszym pędzącym światem. Oczy i serca , które wciąż  tęsknią.

1 października  jest Międzynarodowym Dniem Osób Starszych, Otwórzmy więc  szerzej swoje oczy, może i serca. Wokół  nas jest tylu starszych ludzi, podzielmy się  choćby uśmiechem, to przecież nic nie kosztuje. Nie traktujmy  starości jak obrzydliwy deser podany po doskonałym posiłku.

 

56 myśli na temat “Starość, czy zawsze musi być smutna?

    1. — wiesz, często przechodzę koło DPS -u , gdzie mieszkają starsi ludzie.. smutny wzrok , patrzący zza ogrodzenia, tak bardzo przytłacza, zwłaszcza jesienią…

      Polubienie

    1. – zaglądam na Twojego bloga już od jakiegoś czasu i niejednokrotnie podziwiałam już Twoje podejście do życia… tak trzymaj…
      — pozdrawiam…

      Polubienie

  1. Alinko, bardzo mi się podoba Twój wiersz, więc go chociaż podpisz… że jesteś autorką. Gratuluję!
    A starość- moi rodzice są już starzy, ale żartują, gotują, sprzatają, chorują…żyją.
    Często ich odwiedzam , a mama zawsze ma dla mnie obiad 🙂
    akcja może na filmie dobra, ale taki jeden gest- co daje? Wiem, chodzi o przesłanie.

    Polubienie

    1. — wiersz już podpisany, jakoś zawsze mam z tym problem…
      – nawet nie wiesz, jak ja Ci zazdroszczę tych maminych obiadków, MOJA zawsze pilnowała bym wszystko do końca zjadała i jeszcze jakieś smakołyki do domu pakowała. Zawsze można było iść, wyżalić się , przytulić.. tak, tak, przytulić jak małe bezbronne dziecko.Półtora roku temu odeszła, a tato osiem miesięcy wcześniej… nawet nie wiesz, jak bardzo mi ich brakuje…
      – pozdrawiam …

      Polubienie

  2. W realu mnie nie odwiedzasz, a na blogu także. Odwiedzilabyś częściej .Ja też juz z tych STARYCH. Nawet na bilet pieniedzy wydać nie trzeba hehe. Długo Cię nie było, a tu taki w,,wisielczy” nastrój napotykam. Buziaki-;))

    Polubienie

    1. — witaj kochana… tak mi się jakoś to życie układa, że coraz mniej mnie w tym wirtualnym świecie… proza życia nie zawsze wygląda tak różowo, czasem nawet nie ma odcienia tego koloru… cóż..

      Polubienie

      1. — owszem należysz do tych STARYCH, ale do tych STARYCH, KOCHANYCH, moich przyjaciół, jesteś tu ze mną na blogu od pierwszych chwil… byłam u Ciebie wczoraj , obejrzałam piękne zdjęcia, przyznam , nawet z odrobinka zazdrości… no i oczywiście podziwiam to , jak Twoja waga wskazuje coraz to niższe cyferki.. jestem prawie na bieżąco, tylko z tym komentowaniem, to taka dziura w mózgu..
        — pozdrawiam ciepluteńko, bo ta jesień taka jakaś dziwna 🙂

        Polubienie

      2. Zagladanie i nie komentowanie juz niejeden blog zamknęło na amen. Chyba także i Ciebie by zniechęciło. Widzę np setki wejść na blog, a komentarzy na palcu jednej ręki.

        Polubienie

      3. — masz rację nawalam na całej linii i to nie tylko u Ciebie… postaram się, choć nie obiecuję, że w 100% się poprawię… jest w moim życiu coś z przeszłości, coś z czym nie mogę się uporać, choć tak bardzo chciałoby się , by wszystko choć było dobrze, bo przecież nie musi być wspaniale… mi wystarczyłoby dobrze, a jak widać i to za wielkie oczekiwania… taka ta droga w życiu, nie dość, że kręta, to jeszcze pod górkę..
        — 🙂

        Polubienie

  3. Wiele lat byłem razem i obok moich bliskich starszych osób. Oni już odeszli, teraz powoli czas na mnie. Bez względu na to co ten czas przyniesie chciałbym doczekać. No i proszę, nasz ~aliczek pisze coraz piękniej i tak poważnie. By tak pisać, nie tylko trzeba być uzdolnioną, także trzeba sporo doświadczyć, choćby przez obserwację. Gratuluję i pozdrawiam.

    Polubienie

    1. – Andrzeju, do pisania nie potrzeba mieć specjalnych zdolności, to się zwyczajnie czuje.. nawet nie wiem, czy to tak do ko ca można nazwać wierszem, ot takie małe przemyślenia, zapisane troszeczkę inaczej… sama do końca nie wiem , skąd i dlaczego…
      — a starość?, wiesz, jakoś tak coraz częściej przychodzi mi na myśl.. może i mi będzie dana…może..

      Polubienie

  4. Starość, to nie zmarszczki, bolące stawy i przerzedzone siwe włosy. Z tym można żyć zachowując pogodę ducha, wewnętrzną energię i chęć do życia.
    Starość, to zniechęcenie, osamotnienie, smutek i tęsknota, bierność i pogodzenie się z przeciwnościami losu. Można być starym w wieku 30 lat i wciąż młodym w wieku 70. Dla mnie taką osobą ciągle młodą i pogodną, pozytywną byłą pani Małgorzata Braunek. Szkoda, że już nie ma jej wśród nas…
    Chociaż nie ukrywam, że upływające lata, a wraz z nimi pojawiające się dolegliwości potrafią uprzykrzyć życie, to jednak wiele zależy od nas samych, jaką starość sobie fundujemy. Pozdrawiam

    Polubienie

  5. — sporo w tym racji co napisałaś.. często jestem na takich spotkaniach ze starszymi ludźmi…. niektórzy całkiem fanie potrafią sobie czas zorganizować..a jak świetnie się bawią… a jak cudownie się przebierają na te zabawy… latam sobie z aparacikiem i cykam zdjęcia.. ile w tych ludziach radości..to jedna strona medalu, ale wszędzie tak i tu medal ma dwie strony i właśnie tej drugiej strony nie zauważamy, albo nie chcemy zauważać…
    — pozdrawiam…

    Polubienie

  6. Jak napisałam wcześniej – wiele zależy od nas samych. Na naszą starość „pracujemy” całe swoje życie. Często niefrasobliwie niszczymy swoje zdrowie, a potem płaczemy, że coś strzyka, boli, choruje, czasem w pogoni za dobrami materialnymi zapominamy o dzieciach, nie uczymy ich empatii i wrażliwości, albo w ogóle ich nie mamy. Potem na starość zostajemy sami w pustych, zimnych, ale luksusowych willach. Może sami nie pamiętaliśmy o naszych starych rodzicach, czy dziadkach, a teraz dziwimy się, że nasze dzieci o nas zapomniały. „Jakie życie, taka śmierć” – śpiewała kiedyś Edyta Geppert.
    Oczywiście przykro mi jest, gdy widzę starych, samotnych, zgorzkniałych ludzi, często jednak nie są oni bez winy, że znaleźli się w takiej sytuacji.
    Zdarza się również inaczej. Bywa samotność niezawiniona. Moja córka w ramach wolontariatu opiekuje się starszą panią, która została sama na świecie, bo wszyscy jej bliscy umarli – mąż, córka… Jednak często jest tak, że dobro wraca. Jeśli ktoś był dobrym, życzliwym człowiekiem, to nie zostanie sam, będzie otoczony ludzką życzliwością nawet pod koniec życia. Jeśli był złośliwy, zawistny, skąpy, nieżyczliwy, to może się tak zdarzyć, że wszyscy się od niego odwrócą i zostanie sam, gdy skończą się pieniądze, zaszczyty, minie młodość, a zostanie starość, choroby i bieda. Ale powtórzę – wiele od nas samych zależy, choć na pewno nie wszystko.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  7. Słuszny głos i w samą porę. Trzeba budzić ludzi, a Ty robisz to doskonale.
    Budzić ludzi do tego, aby starsi dostrzegali jeszcze starszych, a młodzi???
    Młodych nie trzeba budzić, prawda? Wiedzą, że to taka kolej rzeczy jak słusznie pisze Antoni.
    Miłego świętowania Święta staruszków wraz z nimi

    Polubienie

    1. — akurat pierwszego nie będą świętowali, no chyba, że każdy w swoim zakresie… może to dziwne, ale ja bardzo lubię spotykać się z tą moją „grupą”… jak już wcześniej pisałam tyle w tych ludziach radości życia… na ostatnim spotkaniu kochana Pani Zosia rzekła do mnie te słowa.. ” wiesz Aluś, ja to dziś nawet lampeczki wina nie mogę, bo jestem swoim samochodem… a co, przecież jeszcze potrafię, a teraz to ruch niewielki”.. przyznam, trochę mnie przymurowało, bo Zosia już jakiś czas skończyła już ósmą dziesiątkę…
      — tak pogodnie się zestarzeć… marzenie…

      Polubienie

  8. Starość niejedno ma imię, niestety najczęściej brzmi ono tak jak je opisujesz. Na szczęście nie jest to tylko domena wieku. Starymi mogą być też 20-latkowie …
    Pozdrawiam

    Polubienie

      1. Nie jestem psychologiem, jak by wynikało z dokumentów i wykonywanego zawodu. I niczego nowego nie odkrywam twierdząc, że nasz wiek wyznacza sens życia. Temat zgłębiałem wielokrotnie na swoim blogu, ale dopiero Ty w tym poście przypomniałaś jak ważne jest podejście do życia. Ważne, bo nie ma na to rozsądnego rozwiązania, receptę musi sobie każdy znaleźć sam. Najgorsze, że o tym czy nam udało się znaleźć ten sens życia, dowiadujemy się z reguły wtedy, gdy jest już za późno. Masz rację szacunku do osób starszych nie nabywa się na życzenie …

        Polubienie

      2. — no tak, pewnie za te kilkanaście lat i ja się o tym przekonam… człowiekowi wydaje się , że robi dobrze, że jest wręcz przykładem do naśladowania, a może okazać się.. ech…
        — dzięki…

        Polubienie

  9. A starość się zbliża. Jeszcze jakieś sto lat temu pewnie i o mnie mówiliby staruszek. Właściwie to już się przyzwyczaiłem, że kiedy budzę się rano i stwierdzam, że coś mnie boli, to się cieszę, bo to znaczy, że żyję.
    Pozdrawiam
    Ahoj

    Polubienie

    1. — ahoj kapitanie, cieszę się że znalazłeś chwilkę i… nakreśliłeś kilka słów… to dzban piwa w swojej tawernie za moje zdrówko proszę… 😉

      Polubienie

  10. Bardzo realistyczny, głęboki wiersz:)
    A co do samej starości i samotności, to widzę to na co dzień w swojej pracy. Najtragiczniejsze jest to, że wiele starszych osób ma dzieci mieszkające w tym samym mieście, a widzą się raz na parę tygodni albo miesięcy. Rozumiem, gdy ktoś mieszka za granicą, ale jak można mieszkać parę kilometrów dalej i odwiedzać matkę czy ojca raz na pół roku..
    Pozdrawiam:)

    Polubienie

    1. — tak, TY masz bezpośredni kontakt z takimi ludźmi, obserwujesz, rozmawiasz i smutne jest to, jakie wnioski wyciągasz ze swojej pracy…
      — pozdrawiam… no i pamiętaj, że ja wciąż czekam na… // najlepiej takie bez poprawek, są najprawdziwsze //

      Polubienie

  11. W dawnych czasach gdy w jednym domu mieszkalo kilka pokoleń dzieci uczyly się szacunku do starych, opieki. Widzialy narodziny ale widzialy też śmierć. Dzisiaj ochrania się maluchy jakby takie sprawy jak śmierć czy starość nie istniały. I to jest smutne. Brak szacunku, zapominanie że oni także kiedyś będą starzy. Nie ma tak jak na zachodzie klubów seniora gdzie mogliby spędzić czas, porozmawiać, pośmiać się. Żyją z dnia na dzień wpatrzeni w okno.Mam sąsiadkę starszą panią, ktora wychodzi z domu kilka razy do sklepu i wcale nie po to by coś tam kupować ot zwyczajnie aby sobie pogadać z napotkanymi ludźmi. Jakie to smutne, że jej wlasne dzieci – jak piszesz tutaj- są w wielkim świecie i jaka ona z nich dumna. Na pytanie kiedy ich ostatnio widziala lub rozmawiala – tłumaczy, że rozmowy kosztują ich za dużo ale przecież ze dwa lata temu dostała kartkę na święta… 😦 Ot i takie życie.

    Polubienie

  12. Nie jest lekiem starość lecz samotność , cóż wiele dróg wiedzie człowieka ,ważne aby pamiętać i podążać przez nie z sercem. Dzielmy się więc uśmiechem ,pozdrawiam więc radosnym kącikiem wargi i życzę wiele słońca.

    Polubienie

  13. Alinko a propo,s starości :
    Wiek mój na pewno kwalifikuje się aby nim być znaczy starym ,lecz serce moje jest zakochane ,jak mam to nazwać????I do jakiej grupy sie dołączyć? powiedz. Pozdrawiam moim sercem.wladek

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s