– jeszcze coś zostało po wyborach….

Od ostatnich wyborów minęło już sporo czasu, wybieraliśmy, czy nie wybieraliśmy, fakt jest jeden; mamy nowy rząd. Ja jednak nie o polityce, bo to nie moje klocki do zabawy. Po pierwsze, co do polityki, to ilu ludzi, tyle zdań, więc polemizować w tym temacie nie mam zamiaru, a po drugie, zawsze kojarzyła mi się z ciemną stroną medalu.

Przed wyborami była jeszcze kampania wyborcza i na nią, a właściwie na to, co po niej pozostało chciałam kilka słów napisać. A co pozostało?  podarte plakaty i bilbordy  ze zdjęciami kandydujących.   Co niektórzy pewnie powiedzą, że na sprzątnięcie do czysta tego bałaganu jest jeszcze czas,  bo nie minęło ustawowe 30 dni, ale to żadna przyjemność, gdy rano idę do pracy  i dane jest mi podziwiać  podarte  zdjęcia  kandydujących.   Oczywiście dodam, że większa część, przynajmniej w naszym mieście jest uprzątnięta, zwłaszcza te z prywatnych posesji, no ale ta niechlubna część jeszcze pozostała i  straszy.  Bo czy nie jest  rzeczą straszną, że   kandydat na posła, na jednym z plakatów  jest pozbawiony głowy, czy też  na innym , jakaś  sprawna ręka artysty amatora, dorysowała co nie co. Dla mnie jest to  dość żenujące.  Nie wiem, jak to odczuwają sami  zainteresowani, ale sądzie, że to wszystko  delikatnie mówiąc mają gdzieś.  Ktoś powiesił, pewnie  ktoś zdąży w terminie sprzątnąć, no a jeżeli nie, no cóż , kara niewielka. 

Nie jeden pomyśli;  czego się baba czepia? Od razu odpowiem; ano tego, że mi taki obraz miasta przeszkadza.

 

 

29 myśli na temat “– jeszcze coś zostało po wyborach….

  1. U nas pełno takich obrazków. Najbardziej żałośnie wyglądają Ci przymocowani do parkanów, barierek drutami. Pozostali rozdrobnieni, tu urwana głowa, tam pół uśmiechu, a w innym miejscu głowa oskalpowana, bez włosów.
    Wydaje mi się, że niektórych, mniej zasobnych kandydatów, stać było na opłacenie ekipy wieszającej. Zdjęcie, albo lepiej, usuniecie pozostawili przypadkowi. Swoje zrobi wiatr, deszcz, podpity wandal, albo niespełniony artysta. Pytanie tylko kiedy? Oby nie wisiały te strzępy do następnych wyborów.
    Pozdrawiam Alinko serdecznie:)

    Polubienie

    1. — oby nie wisiały…. pewnie nie będą, w końcu jakieś tam służby sprzątające się tym zajmą, ale trzeba przyznać.. na dzień dzisiejszy, żałosny widok.
      – pozdrawiam Elu… 🙂

      Polubienie

  2. Mógłbym powiedzieć złośliwie : „dobrze im tak, skoro się pchali na afisz?”. Ale to nie o nich chodzi. Z tekstu wynika, że szpeci okolicę. W całym kraju. I nie tylko po wyborach. Na tablicach informacyjno-ogłoszeniowych mamy do czynienia z tym dziadostwem cały rok. Wydaje mi się, że także dotychczasowym kandydatom też powinno zależeć by to teraz wszystko usunąć. Bez względu czy ich wybrano czy też nie. Gwoli prawdy są wsie i miasta gdzie jest czyściutko. Ale do tego potrzeba dobrych gospodarzy i mieć to we krwi. Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

    1. — Andrzeju, żeby to było na tablicach ogłoszeniowych, to pół biedy, bo przyjdą inni i zakleją nowymi afiszami, ale,najgorsze to te, tak jak napisała Elżbieta, przyczepione drutem do parkanów, barierek itp. Wiszą i straszą … Ci przegrani i Ci wygrani również… …………. no chyba, że w piątek, trzynastego zdarzy się cud i jak będę szła do pracy, będzie czyściutko i przyjemnie… 😉

      Polubienie

  3. Mnie też przeszkadza. Po kolejnych wyborach bywa, że mija pół roku, a zapomniany kandydat, bywa , że z makijażem, wisi jeszcze. Ale o już nie jego problem, taka przyziemna rzecz, gdy sie władze dostało… Pozdrawiam, Aliczku 🙂

    Polubienie

    1. — właśnie, taka przyziemna rzecz //dosłownie// nawet gdyby się jakąś tam symboliczną karę dostało, to „mały pikuś” zwłaszcza, gdy się jest na szczycie przy….
      – pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. Witam serdecznie Alinko. dzień dobry, a właściwie to już dobry wieczór.
    Jakże miło mi jest po tak długim czasie ponownie zajrzeć na Twoją stronkę. Zobaczyć i przeczytać co ostatnio przykuło Twoją uwagę, czym chcesz podzielić się z przyjaciółmi i znajomymi i jak proponujesz rozwiązać zaistniałe problemy.
    Poruszasz tutaj ważny temat ostatnich wyborów parlamentarnych, a właściwie to ” krajobrazu po bitwie ” jaki po tych wyborach pozostał na ulicach naszych miast czy osiedli mieszkalnych.
    Jak przeczytałem tytuł tego artykułu to myślałem, że Twoje rozważanie dotyczyć będą problemów nieco szerzej. No ale cóż, bo jak sama piszesz ” Po pierwsze, co do polityki, to ilu ludzi, tyle zdań, więc polemizować w tym temacie nie mam zamiaru, a po drugie, zawsze kojarzyła mi się z ciemną stroną medalu.” …. i ja to rozumiem. I z tym się zgadzam ale tylko połowicznie. Bo faktycznie preferencje polityczne to nie temat na roztrząsanie tutaj, bo nie taki charakter ma twój blog. Ale już samo zaangażowanie w akcję wyborcze, udział w wyborach, korzystanie ze swojego prawa wyborczego i wypełnianie obowiązków wyborczych to już co innego. Ja osobiście ubolewam nad tym, ze z roku na rok obniża się frekwencja wyborcza. Ludzie przestali wierzyć w siłę swojego głosu, powiadając … a cóż mój pojedynczy głos zmieni ? I tak myśli ponad połowa Polaków. A to już, tak w przybliżeniu, ok. 15 milionów głosów. A potem w niezliczonych dyskusjach ze znajomymi, z rodziną, ze współpracownikami są ciągłe narzekania, ze to źle a tamto niedobrze. A ja tylko powiem, ze kto nie bierze udziału w wyborach nie powinien mieć żadnych powodów do narzekań, czy nawet do zadowolenia ( jeżeli wiedzie mu się dobrze ) bo jemu jest po prostu wszystko jedno !
    Dlatego, moim zdaniem, powinniśmy brać aktywny udział w wyborach – niezależnie na kogo zamierzamy oddać swój głos.
    A teraz Alinko do meritum sprawy.
    No cóż …. ” krajobraz po bitwie ” czyli wygląd naszych miast, miasteczek, osiedli ( wsi dotyczy to w zupełnie mniejszym stopniu ) jest nieodłącznym atrybutem sytuacji, a właściwie czasu powyborczego.
    Generalnie sami kandydaci raczej nie wieszają tych plakatów tylko ich komitety wyborcze. A po wyborach przegrani …. ze smutku nie wracają do tego, bo jest im już wszystko jedno. A wygrani …. z radości i wielu nowych zadań przed nimi stojących nie mają do tego głowy ani ochoty do zajmowania się tym co za nimi. Ważne to co przed nimi !
    Oczywiście, że obowiązek uprzątnięcia ulic z niepotrzebnych już plakatów i reklam wyborczych spoczywa na władzy administracyjnej danego terenu. A z tym zawsze jest tak, że jest zawsze taka inercja, taki bezwład,w pierwsze dni po wyborach ale, przynajmniej w moim mieście, dosyć szybko to mija i tak gdzieś po tygodniu już nie ma śladu po tym, że właśnie niedawno odbyły się wybory.
    Nigdy też nie jest tak zaraz, na drugi, trzeci dzień. A gdy to się przedłuża, mieszkań cy mają trzy wyjścia …. interweniować w administracji terenowej, samemu w miarą możliwości w swoim pobliżu zdjąć niepotrzebne plakaty, spokojnie poczekać aż uczynią to służby do tego powołane.
    Zdaje się, że istnieje nawet jakiś ustawowy termin na wykonanie tych czynności … ale nie wiem jak długi. Nigdy się tym nie zajmowałem, bo na mojej ulicy, a praktycznie w całym moim mieście, po tygodniu czasu jest czysto i schludnie.

    Polubienie

    1. — pięknie, miasto w którym mieszkasz // nie będę pisała o jakie chodzi, choć może powinnam// może być przykładem dla innych … jeżeli się chce i dba, to można, niezależnie od tego, czy mieszka się w małym, czy dużym mieście, czy też na wsi…
      — pozdrawiam / wciąż pod wrażeniem cudownej przesyłki //

      Polubienie

  5. Alinko, ciesz się, że czasy, gdy modne było powiedzenie „róbta co chceta” minęły. Nie wiem, czy pamiętasz jak wtedy (1989-1990) bandy wyrostków wymuszały haracz na właścicielach nieruchomości głównych ulic. Jak ktoś nie dał kasy, to mu przylepiano plakat jakimś żrącym klejem np. na drewnianych stylizowanych drzwiach, albo klejem niezmywalnym na szybach wystawowych …
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. — masz rację, cóż tak jakiś podarty plakat wyborczy w porównaniu z tamtymi czasami // przyznam, w małych miasteczkach, było może mniej odważnych, by się sprzeciwić, więc płacili, no i to było na pewno na mniejszą skalę niż w tych dużych miastach// , tylko wiesz, z wiekiem, gdy człowiek się przyzwyczaja do porządku, to i taki śmieć przeszkadza….
      — pozdrawiam… 🙂

      Polubienie

  6. — pierwsze efekty wyborów już widzimy // bez komentarza, bo to nie blog polityczny// …. zastanawiam się tylko, dokąd ta droga ludzkość zaprowadzi … oby nie na szybki koniec // to tylko takie moje prywatne obawy//
    — pozdrawiam serdecznie i życzę … jak najwięcej dni dobrych wiadomości…

    Polubienie

    1. — i masz zupełnie rację…. dziś rano w drodze do pracy , akurat rozmawiałam przez telefon ze znajomym i czytałam, czyje plakaty i z jakiej partii… zresztą, kto by się przejmował, jak już cel osiągnął…
      – miłego…

      Polubienie

  7. Alinko,ja to całkowicie się z Tobą zgadzam, z tym co tu napisałaś. Nie zajmuję i nigdy nie zajmowałam się polityką ,więc o niej nie piszę. A co do tego bałaganu, im to zwisa…. tak, tak, słusznie napisałaś.
    Oj, oj, kiedy to uprzatną?

    Polubienie

  8. Dobry wieczór Alinko.
    Zaglądam od czasu do czasu na stronkę Twojego blogu aby zobaczyć, przeczytać, przemyśleć sprawy, które ostatnio Cię zainteresowały i poruszyły i którymi chciałabyś się podzielić ze swoimi czytelnikami.
    Ale ostatnim Twoim wpisem jest jednak ” krajobraz po bitwie ” po ostatnich wyborach parlamentarnych, opisanym przez Ciebie w tekście ” jeszcze coś zostało po wyborach ” .
    I tak sobie myslę, patrząc w telewizor, słuchając radia i rozmawiając ze znajomymi ( mając przy tym w pamięci ten Twój powyższy tekst ), ze jednak Twoje zmartwienie zwisającymi strzępkami plakatów powyborczych jest taką naprawdę drobnostką w odniesieniu do tego co faktycznie po tych wyborach zostało !!!

    Ale mając, obok tego zamieszania powyborczego w Polsce, na uwadze fakt, ze niebawem mamy najpiękniejsze nasze święta życzę Ci Alinko aby one były dla Ciebie zdrowe, radosne, bardzo rodzinne i pogodne.
    http://persjado.za.pl/zyczenia/kartki/boze_narodzenie2/4.htm

    Pozdrawiam serdecznie….

    Polubienie

      1. Powiadają, że czas świąt to czas niezwykły, pełen nadzwyczajnej serdeczności, ciepła i wzajemnej ufności.
        I tak jednak jest. Bo dla mnie dowodem na takie właśnie pojmowanie okresu świąt są te życzenia od Ciebie…. a przede wszystkim pamięć Twoja i ciepło słów.
        Dziękuję najpiękniej Elżbieto. Wzajemnie życzę spokojnych, radosnych, miłych i beztroskich świat.
        http://reduction-image.com/mpeg-creation2/temp/9avs5ppnjb3d2meokq62jdp336/indexweb.htm

        Serdeczne pozdrowienia posyłam.

        Polubienie

      2. Twoje mądre słowa, Rogatywilku, w zamieszczonych komentarzach, towarzyszą mi bez przerwy, co więcej odwołuję się do nich często.
        Serdecznie pozdrawiam i ciepłych rodzinnych Świąt życzę.
        Elżbieta:)

        Polubienie

  9. Droga Alinko. Zdrowych, pogodnych i szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia życzę Tobie i bliskim. Niech magia świątecznej radości towarzyszy Wam przez cały rok.
    Elżbieta:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s